6 Niedziela Wielkanocna, Rok C
KRYTERIA MIŁOŚCI
Dla kogoś, kto kocha, nie ma rzeczy niemożliwych. Co więcej, kto kocha prawdziwie, pragnie szczęścia drugiej osoby, bardziej, niż własnego; słowa osoby miłowanej traktuje niemal jak święte; troszczy się, wspiera w dokonywaniu właściwych wyborów, nie piętnuje słabości i braków, towarzyszy w pokonywaniu ograniczeń, pomaga odkrywać w sobie i w innych dobro.
Jezus w doskonały sposób spełnia wszystkie te kryteria, ponieważ jest święty, mówi: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę”. Tu sprawdza się nasza miłość. Jeżeli kocham Boga, karmię się Jego słowem, które jest dla mnie święte, a przykazania pomagają mi przeżywać codzienność zgodnie z wolą Bożą. Nie oznacza to życia bez problemów, „anielskiej sielanki”. Pierwsi chrześcijanie sprzeczali się, różnili w poglądach, przez co dochodziło do podziałów. Mieli jednak wielką mądrość; pytali Kościoła, modlili się do Ducha Świętego.
Dobrze przeżywane konflikty nie dzielą; kształtują charakter – są rozwojowe.
Ilekroć nie wiemy jak postąpić, prośmy Pana o radę i światło. Módlmy się wytrwale, a Duch Święty pomoże znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Jezus zachęca: Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”. On przynosi pokój, radość i obietnicę stałego miejsca w Mieście Świętym – nowym Jeruzalem, gdzie czeka na nas jako Baranek żyjący na wieki.
/Opracowanie: s. Ludwika/
