Scroll to top

Bóg ma słabość…

2 Niedziela Zwykła, Rok C

BÓG MA SŁABOŚĆ…

Cud na weselu w Kanie Galilejskiej dokonał się na prośbę matki Jezusa – Maryi. Jezus zaznaczył jasno, że jeszcze nie nadszedł czas, by działać; Ojciec niebieski wyznaczył godzinę, lecz dzięki wierze Maryi uległa ona zmianie.

Wiara czyni cuda. Może sprawić, że nawet Bóg zmieni swoje plany, czy powzięte zamiary. Jest wszechmocny, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych; okazuje słabość wobec serca, które kocha, ufa, wierzy… Umiłował święte miasto – Jerozolimę i pomimo niewierności, postanowił przyodziać ją w sprawiedliwość i chwałę, tak, by wszystkie narody podziwiały jej piękno (I czytanie).

Bóg jest hojny w udzielaniu łask. Czyni to przez Ducha Świętego. Rozdaje komu chce, ile chce i jak chce. „Sprawca wszystkiego we wszystkim” ma „szerokie spojrzenie”. Chociaż Jego dary przeznaczone są dla konkretnego człowieka, mają służyć dobru ogólnoludzkiemu.

Każdy z nas został obdarowany, by dzielić się z napotykanymi ludźmi. W ten sposób otwieramy się na większe łaski. Dając, więcej otrzymujemy. Jan Ewangelista opisując cud w Kanie, zaznaczył, że był to „początek znaków”. Każda łaska i dar nie są jednorazowym „epizodem”. Są początkiem czegoś większego, kolejnym krokiem w wierze. Jeżeli go postawimy, otworzą się przed nami nowe perspektywy – okazje do duchowego rozwoju i upodabniania się coraz bardziej do Jezusa.

/Opracowanie: s. Ludwika/