4 Niedziela Adwentu, Rok C
GDZIE MIESZKA WOLA BOŻA?
Wielu z nas modli się o wypełnienie woli Bożej. Aby tak się stało, konieczna jest postawa otwartości na działanie Ducha Świętego, który – jakże często – działa zupełnie inaczej, niż się tego spodziewamy.
Wola Boża „mieszka” w codziennych obowiązkach, w drugim człowieku, w okolicznościach nie zawsze po naszej myśli, w zaskakujących sytuacjach, które są uśmiechem Boga…
Maryja dała pozytywną odpowiedź na propozycję zostania Matką Syna Bożego. Mimo wątpliwości wypowiedziała swoje fiat – „tak, niech się tak stanie”. Okazała gotowość, a na wieść o krewnej spodziewającej się dziecka, wyruszyła w drogę liczącą około 150 km, by służyć pomocą podeszłej w latach Elżbiecie.
Przyjęcie łaski pociąga za sobą kolejną łaskę. Gotowość do wypełnienia zadania powierzonego przez Boga, „prowokuje” Pana do udzielania kolejnych łask, które wzmacniają człowieka i czynią zdolnymi do heroicznych czynów.
Bóg kocha to, co małe, wybiera najsłabsze, podobnie jak wybrał Betlejem – najmniejsze spośród plemion judzkich (I czytanie). Syn Boży uniżył się, przyjął postać słabego dziecka, by wypełnić wolę Ojca (II czytanie).
Bóg nie chce naszych ofiar; pragnie, byśmy pełnili Jego wolę, bo tylko to uczyni nas prawdziwie szczęśliwymi. Może przyjdzie płacić za to wysoką cenę, np. zrezygnować z czegoś, co jest dobre, co lubimy, lecz zawsze będzie to rezygnacja na rzecz większego dobra. Najwyższą cenę zapłacił Jezus Chrystus – cenę życia.
Pan nie żąda niczego ponad nasze siły; chce naszej bliskości, otwartego serca, by wypełnić je po brzegi swoją miłością.
/Opracowanie: s. Ludwika/
