Scroll to top

Miłosierni jak Ojciec

7 Niedziela Zwykła, Rok C

MIŁOSIERNI JAK OJCIEC

Dla wielu z nas miłość nieprzyjaciół wydaje się abstrakcyjna. Jak można być dobrym dla kogoś, kto mnie nienawidzi, przeklina, oczernia, odbiera moją własność? Zastanówmy się jednak, czy przypadkiem sami nie jesteśmy krzywdzicielami…

Jezus powiedział: „Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili i wy im czyńcie”. Patrząc z tej perspektywy łatwiej miłować innych. Nie chcę, by ktoś mnie krzywdził, więc sam tego nie czynię; potrafię wczuć się w sytuację bliźniego. Empatia nadaje piękny kształt człowieczeństwu, uszlachetnia. Cenimy osoby empatyczne, ich bliskość, zainteresowanie, troskę, niemalże współodczuwanie.

Bóg z każdym człowiekiem wiąże jakieś nadzieje; wybiera oraz zleca zadanie do wykonania. Bożym wybrańcem był Saul, ale również Dawid. Pan widział serce obydwu i bardziej upodobał sobie Dawida, ponieważ okazał on szacunek dla życia Saula, mimo prześladowania, jakiego doznawał z jego strony. Dawid okazywał miłosierdzie.

Grzech pierwszych rodziców pozostawił swój ślad. Jako potomstwo Adama jesteśmy do niego podobni i nie zawsze wyciągamy rękę po to, co życiodajne. Nowy Adam – Chrystus, pragnie ukształtować nas na nowo, byśmy stali się na Jego obraz: miłowali siebie nawzajem i przebaczali. Bóg widzi moje serce…

Jezus zachęca: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.”

/Opracowanie: s. Ludwika/