Niedziela Świętej Rodziny, Rok B
SZUKAJMY JEZUSA Z DETERMINACJĄ
Trudno zrozumieć jak to się stało, że Maryja i Józef zgubili Jezusa. „Został w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice”.
Chociaż szczególnie wybrani przez Pana, byli zwykłymi ludźmi; prawdopodobnie zaabsorbowani rozmową, stracili sprzed oczu najcenniejszy Skarb. To pocieszające, ponieważ my również – pochłonięci wielością spraw i obowiązków – gubimy Jezusa. Ale czy jesteśmy podobni do Maryi i Józefa w wytrwałym poszukiwaniu Pana?
Bóg pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają, wysłuchuje modlitw, jak wysłuchał Anny proszącej o dziecko (I czytanie). Anna urodziła syna i z wdzięczności za ten dar, oddała małego jeszcze Samuela do świątyni, by po wszystkie dni swego życia służył Panu. Było to z pewnością bardzo trudne dla matki.
Bóg kocha nas bardziej niż matka własne dziecko. „Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy”. Nie ma większej godności ponad godność dziecka Bożego. Co ciekawe, na tym nie koniec, ponieważ „jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy”.
Wiara w imię Jezusa i miłość wzajemna daje gwarancję łask, o których nam się nie śniło. Bóg jest nieprześcigniony w swoich darach. Oddajemy siebie – słabych i grzesznych, swoje niedoskonałe intencje i czyny, a otrzymujemy nieporównanie więcej: radosne, pełne miłości serce, zapatrzone w Boga i otwarte na bliźniego.
/Opracowanie: s. Ludwika/
Pan chce nas mieć bardzo blisko. Rozbudźmy w sobie pragnienie bliskości i szukajmy Go z determinacją.
